Dzisiaj przyjechała moja siostra Iga. Specjalnie wcześniej napiłem się soczku z marchewki, myślałem, że mi się odbije i ją troskę pobrudzę. Niestety odbiło mi się na tacie. A ponieważ na tacie mi się najczęściej odbija to nie było to takie śmieszne. Widziałem też, jak sąsiad podpalił liście, zrobiło się biało na ogrodzie a sąsiad zrobił się czerwony i kasłał. Pan Józef jest bardzo fajny, ma białe włosy i go lubię, wiatr też go lubi bo cały czas wiał dymem z ogniska w jego stronę.
O mnie
Jeśli mnie znasz, to dobrze, jeśli nie, to musimy się koniecznie poznać.
Możesz napisać do mnie poprzez kontakt, albo wpisać się do księgi gości.
Postaram się też zamieszczać zawsze fajne fotki. Zdjęcia możesz teraz skomentować jak i się podobają ;)
Przeczytasz też co takiego dzisiaj zrobiłem.
Pssst - nie mówcie tylko mamie i tacie
Możesz napisać do mnie poprzez kontakt, albo wpisać się do księgi gości.
Postaram się też zamieszczać zawsze fajne fotki. Zdjęcia możesz teraz skomentować jak i się podobają ;)
Przeczytasz też co takiego dzisiaj zrobiłem.
Pssst - nie mówcie tylko mamie i tacie
środa, 17 października 2007
wtorek, 16 października 2007
wtorek
| Wczoraj nie udało mi się napisać co robiłem, bo cały czas byłem na ogrodzie. Była ładna pogoda, ciepło a ja ubrany w swój ciepły pajacyk spałem prawie dwie godziny. Dzisiaj tata tez mnie wywiezie na świeże powietrze. Na razie gonię Afię po domu. Jeszcze mi ucieka, ale niebawem ją dogonię. Kończę, bo zaraz będę jadł zupkę, wolałbym bułkę z serem, którą je tata niż moją potrawkę z królika wraz z bukietem warzyw w sosie z oliwek. Kończę bo tato coś się krzywo patrzy... | |
niedziela, 14 października 2007
byłem na basenie!
| Pojechaliśmy z ciocią Madzią na basen. W samochodzie zasnąłem, tak mi się fajnie spało, że kiedy znalazłem się w wodzie to trochę płakałem. Nawet kółko do pływania nie bardzo mi się podobało. Dopiero później poszliśmy z mamą do takiego bulgocącego baseniku i tam mi się spodobało. Woda bulgotała i wielkie bąble atakowały mój brzuch i było fajnie. Ale wszystko co wesołe musi się skończyć i wróciliśmy do domu. | |
sobota, 13 października 2007
dzień po...
Tak to jest, jak rodzice mojej kuzynki nie mogą przyjechać na czas. Chwilę się pobawiłem z Mają a potem poszliśmy się kąpać. Każde osobno. Ja byłem pierwszy. Potem poszedłem szybko spać, bo cały dzień raczkowałem po domu i byłem zmęczony. Jak przez sen słyszałem tylko Maję jak płakała. Jej tato próbował ją uśpić, potem ciocia Kinia, a potem Maja usnęła, bo nie mogła patrzeć na te próby usypiania.
piątek, 12 października 2007
pierwszy dzień mojej strony
| Dzisiaj trochę krótko, bo czekamy na gości. Przyjedzie moja kuzynka Maja z rodzicami i będą tu spali. Przyjedzie tez tato chrzestny Mai i jego żona też. Oni także będą spać u nas. Tato już poszedł po najtwardszy materac do piwnicy. Idę się przyszykować na odwiedziny, umyję ręce i zęba, już mam jednego! | |||||
|
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Pamiętaj pomagaj tacie!